Patrząc na Ciebie.

O ironio.
Ja, tu wciąż jestem.
Ja.
Przepełniona bólem, balansuje na krawędzi dnia powszedniego.
Ty, tu wciąż jesteś?
Tak świetnie Ci idzie to życie.
Ja, wciąż nieuświadomiona.
Doszukuje się magii w tej codzienności.
Ja, dzikuska.
Szukam w tej dżungli, doświadczeń.
Dla mnie zrobiło się zbyt spokojnie mój miły.
Pot spływa mi po skroniach, tak duszno.

Przedzieram się, czekam na spotkanie dzikiego zwierza.
Prędzej zabraknie mi powietrza.

Komentarze